HANDMADE BY ASIA WU

sobota, 3 września 2011

With the first bell / Kolejny pierwszy dzwonek

Despite a major fiasco in 2009 with LSNED class, last year I decided to try again and made this cover. I was planning to document all the changes that were happening in my life last September with getting the house, the decision that completely turned our life upside down. A cover and two layouts lates I was done - so done that I didn't even have time to share anything here for two months. What do they say about good intentions? This September is already busy-busy, I am struggling to find time for everyday crafting (at the moment I'm finishing... winter album), so a sane person would advise to take it easy. But this empty album was making a sad face and prompt number one was already in my mailbox - what other choice did I have? I will try and get to the finish line this year, fingers crossed!


Mimo porażki w 2009 roku z kursem LSNED rok temu, z mocnym postanowienim poprawy, ponownie przygotowałam okładkę. W planach miałam dokumentację nabycia naszego domu i wszelkich zmian z tym związanych. Wyszło tak, że do okładki doszły dwa wpisy i nawet nie zdążyłam nic zablogować :/ Tyle z dobrych chęci. W tym roku wrzesień już jest zakręcony, od dawna nie mam za bardzo czasu na zwykłe, codzienne projekty (z wielkim mozołem kończę album... zimowy), więc rozsądek by podpowiadał, by nie łapać dwów srok za ogon ;) Ale pusty album leżał i kwiczał, no i w skrzynce pocztowej czekała pierwsza lekcja 2011 kursu, co miałam zrobić - spróbuję dokraftować tym razem do 30 wrzesnia. Trzymajcie kciuki!