After seeing
Anai's cards I wanted similar butterflies stamps. I found a set in Waterstone's and I couldn't resist buying it. The leaf stamps were not only the ones I was looking for for some time, but they were also half price, so what can a girl do? Now I'm taking a break from shopping ;)


Po zobaczeniu motylkowych
kartek Anai taki wzor chodzil za mna caly czas. I nieoczekiwanie w ksiegarni znalazlam zestaw stempli - jak moglam sie im oprzec? Na listki polowalam od dawna i udalo mi sie je dostac za pol ceny. Jak na razie koniec zakupow ;)
12 komentarze:
Jakie ładne pudełka!!
ech no to nawet księgarnie tam mają lepsze;)
fajne stempelki. chciałabym Cię kiedyś zobaczyć przy pracy. Byłabym "nearly invisible girl" :)
no nie .. Asia chyba chcesz mnie dobić!!! ;d.....są czadowe...
no tak wiadomo - jak sobie człowiek raz stemplowego motylka kupi, bo mu wcześniej taka jedna Asia zawsze zgarnia sprzed nosa, to potem Asia sobie kupi tysiąc pięćset motylków i człowiek umrze z zazdrości :>
kiedy wracasz najdroższa Asiu? (napadnę Cię na lotnisku ;) )
Oj, chyba będziemy grupowo napadać :) Stemple motylkowe są przecudowne, chora na nie jestem już od dłuższego czasu.
Listka są przepiękne (pudełko też)! Ciekawa jestem już karteczek nimi udekorowanych, a Twoją ręką wykonanych! :-)
Ja się tak nie bawię...foch
Takie cuda, zazdraszczam...
:) super zakupy, już czekam na cudeńka, które stworzysz
kurcze, no zazdroszczę;)
cudne te motyle *__*
Coffee zakupy bombowe- aż nie mogę się doczekać Twoich nowych prac :D
Kurcze... wiesz, że to jest strasznie dziwne? Zawsze byłaś "daleko" :P ale teraz to już jakoś czuję, ze w mordeczkę jeża za daleko jesteś... No po co Ty tam w tej Anglii siedzisz :P no po co :P
Wraaacaaaj :* ;)
{baw się dobrze :* }
a w jakiej to ksiegarni takie slicznosci sprzedaja?
Prześlij komentarz