This is the last card I made as a Guest Designer for
DCM. It was a great experience and I'm really grateful for giving me this opportunity. Thank you ladies!
Today's challenge is
to make a card that features five things that are the same. So that could be five circles, five brads, five birds, five ribbons or five of anything you like really, as long as you can fit them on your card!
I have to admit, it took me some time to come up with a card that would pass the test ;) Papers and a ribbon come from new
Craft4You album kit, the rest are just bits 'n bobs that I found around my workspace.
Thank you for all your nice comments on my last card, I promise to make a tutorial on how to make that flowers. It just may take some time, as my "to do" list keeps getting bigger and for some reason days are only 24 hours long. My priority is my wedding - I planned to make all my stationery (now I'm asking myself why I had such a crazy idea). Invitations are ready, for the rest of things... well, I have an inspiration ;) Before that I still have to defend my postgrad dissertation... So many things, so little time, as usual!
Hope you have a great weekend!

To już moja ostatnia kartka, którą zrobiłam jako gościnna projektantka
Daring Cardmakers. Współpraca z resztą zespołu była wyjątkowo miłym doświadczeniem i jestem wdzięczna za danie mi takiej szansy. Dzisiejsze wyzwanie polega na stworzeniu kartki z wykorzystaniem tego samego elementu razy 5. Przyznam się, że trochę mi to kłopotu sprawiło, pomysł co chwilę się zmieniał, w końcu po trzech próbach czwarta kartka przeszła test ;) Papier i wstążka pochodzą z nowego zestawu
Craft4You "
Zszywane Wspomnienia", reszta plątała się gdzieś w okolicy biurka.
Pomysłów i planów jest dużo, czasu jak zwykle mało. Tak jak Iga próbowała mnie zdradzić w jednym z komentarzy, w kolejce do pokazania czeka kilka albumów, ale nie mam kiedy ich sfotografować (nie wpominając o kapryśnym majowym słońcu). Cały czas pracuję nad nowymi projektami i powoli kończę te, które zaczęłam jakiś czas temu, a które przez moją niesprawną rękę powędrowały do kartonu czekając na polepszenie sytuacji manualnej ;) Priorytetem jest oczywiście ślub i przygotowania do niego, ambitnie założyłam sobie, że sama wykonam zaproszenia i inne papierowe dodatki. Te pierwsze już zrobione, na resztę na szczęście jest pomysł. A w międzyczasie czeka mnie obrona pracy dyplomowej, którą jeszcze muszę napisać...
Życzę Wam udanego (bezdeszczowego) weekendu!