My second passion, next to papercrafting, is theatre. When I'm not next to my desk you can find me at rehearsal ;) I'm a member of Maybe Theatre Company - the first, and for a long time the only, registered theatrical company in Poland presenting plays exclusively in English. In January 2007 we started preparation for a play and now, after almost a year and a half of workshops, rehearsal and performances it's officially over. Now it's time to start something new ;) The photos I want to show you are from our beach workshops and performances. It was quite body-challenging and as I'm missing a part of my spine it was really hard job to stay in one piece ;) Hope you enjoy the photos!






















Moją drugą pasją, obok kartkowania i albumowania jest teatr. Jeśli nie siedzę przy biurku dłubiąc w papierze to jestem na próbach. Należę do studenckiej grupy Maybe Theatre Company - pierwszego - i przez dłuższy czas jedynego - stowarzyszenia w Polsce, wystawiającego sztuki teatralne wyłącznie w języku angielskim. W styczniu 2007 zaczęliśmy przygotowywać nowe przedstawienie i teraz, po półtorej roku warsztatów, prób, występów i festiwalu w Lublinie oficjalnie skończyliśmy ją grać. Czas zacząć coś nowego, coś bardziej... kabaretowego ;) Zdjęcia były robione w trakcie naszych warsztatów na plaży i przedstawień. Całość wymagała sprawności fizycznej, a że brakuje mi części kręgosłupa trudno mi było pozostać w jednej części ;) Ale się udało i jestem z tego bardzo dumna, dlatego chciałam się z Wami podzielić fragmentem mojego "drugiego ja".
Zdjęcia autorstwa Olgi Drożdż, Alicji Mokrzyckiej, Piotra Kempy, Michała Podgórczyka, Piotra Sawickiego.
PS. Okazało się, że z dwugodzinnej przerwy zostały 2 minuty na złapanie następnego pociągu! Zwiedzać Lublin, ze wstydem przyznam, nie miałam za bardzo kiedy - chyba że do zwiedzania zaliczyć można chodzenie po kampusie ;)
Napis z kartki jest pieczątkowany - B jest z innego zestawu stempli. Drzewko powstawało z myślą o wiśniach i mojej Mamie :)