HANDMADE BY ASIA WU

środa, 24 czerwiec 2009

Nice cookie / Ach tyle malin...

I was planning to change this album base into a mini cookbook with cookie recipes but I change my plan to make an album with photos of my own cookie. I chose my favourite photos of Chris, added half a glass of yummy papers from the new C4Y kit and a spoonful of Vintage Photo ink and I baked this muffin. Because I'm planning to have it always with me in my bag, I had to stop my love of 3D pages and fat albums, so the only textured part of this is the cover. My cookie is flying to me on Tuesday to join and help me in the last of the wedding preparations. Help means listening to my panic attacks and making countless cups of tea.


A na nich perły rosy kryształowe.

Usta Kirkora takie koralowe

Jak te maliny…


Miały być przepisy na ciasteczka, a jest moje osobiste ciasteczko. Pomysł złapał mnie, ja złapałam ulubione zdjęcia Krzysiowe, a wszystko to plus pyszne papiery z nowego zestawu C4Y i dużo tuszu Vintage Photo dało dobrze wypieczoną babeczkę (albo babeczka). Jako, że ciacho ma służyć torebkowo, starałam się opanować moje instynkty 3D i uwielbienie do grubaśnych albumów i na odrobinę szaleństwa wymiarowego pozwoliłam sobie tylko na okładce. A już we wtorek prywatne ciacho przylatuje by pomóc mi w ostatnich przygotowaniach ślubnych. Pomóc czyli znosić moje wybuchy paniki i przygotowywać niezliczone kubki z herbatą ;)

czwartek, 18 czerwiec 2009

Lady Marmalade

This notepad I finished during our last Tricity meeting. The actual theme of this one was to embellish a box, but I was dying to finish this project that I started around January. I wanted to make something to cheer up my friend and the colours, papers and note brads I chose because I know she likes that kind of combo. The mass of flowers, butterflies and bits n' pieces on it are the things that I usually like using on this kind of projects. I have to also send a big THANK YOU to Patrysha, Anai and Kreffcik for their tools that helped me to finish this notepad.

Jakiś czas temu odbyło się kolejne z serii "domowych" spotkań trójmiejskich. Motywem przewodnim było ozdabianie pudełek, ale ja wyłamałam się i wykończyłam notes, który swoją gołą bazą straszył mnie od stycznia. Wtedy to właśnie postanowiłam zrobić "optymistycznik" dla jednej z koleżanek z teatru. Kolorystyka, papiery i nutki są dobrane pod nią, moja jest masa kwiatkowa, motyle i mniejsze akcenty ozdobne. Bardzo dziękuję Patryshy, Anai i Kreffcikowi za pomoc narzędziową :*

środa, 17 czerwiec 2009

Not so early bird / Nie taki ranny ptaszek

These are my creations from crazy colorful new kit from Craft4You design by Gosia. I need some sunshine now and these papers gave me a good energy kick! I made some cards, a little notepad for important dates, mini album and embellished an acrylic pillow box. Something tells me that I'll come back to these papers.


W komentarzu pod ostatnim postem Asia Ka-Pe (Wu ;) napisała, że coraz smutniej się tu robi. Czasem ciemne chmury ciężko jest przegonić, ale mimo wszystko trzeba znaleźć na nie sposób - naprawdę się staram! Ostatnio udało się wpuścić trochę słońca do mojego ogródka Kreffcikowi, a to za sprawą jej niezwykle energetycznego zestawu dla Craft4You "Kolorowe Lato". Zestaw barw i ptaszki tekturowe bardzo mi podpasowały i tak powstały kartki "dla zróżnicowanych wiekowo solenizantów" i kilka drobiazgów, w tym datownik, który jest innym wcieleniem bazy przygotowanej przez Gosię. Karty przecięłam na pół i tak nabrały wymiarów notatnika do torebki. Każda strona wygląda podobnie - kilka linijek na wpisy, trochę stempli i delikatne zdobienia papierami z zestawu - tak by jeszcze było duuuużo miejsca, na wszelki wypadek.

Wszystkim czytaczom wysyłam trochę ciepła ;)

środa, 10 czerwiec 2009

No more teachers, no more school

Slowly I'm packing up my life in Poland, some of my stuff is already in England, with the rest I'm just panicking about "how I'm gonna take it with me?". The cards I made are kind of symbol of some part of my life that is over. This Saturday I have my last concert with my theatre group, soon I'm gonna have lots of "last things" - parties with friends, walks with my BF Iga. I'm starting to feel sentimental now...

Powoli zaczynam zwijać swoje gdańskie życie, część rzeczy już mam wywiezionych, nad innymi zastanawiam się "jak ja to spakuję?". Kartki (z cyklu "znajdź 5 różnic") powstały z okazji końca roku szkolnego i też jakoś zamykają pewien okres mojego życia. W sobotę (już na pewno) ostatni koncert, za tydzień ostatnie zakończenie sezonu, spacery z Igą (to nie za tydzień). I jakoś tak melancholijnie mi się robi...

niedziela, 7 czerwiec 2009

Hen party album / Album na wieczór panieński

In a slow, but ‘bringing some results’ process of finishing my various projects I have got some new, urgent things to do. One of these is this hen party album I made for a friend from my theatre group. Inside there are a lot of blank pages - for all the girls from the party to write some wishes, pre- and post- marital wisdom and other silly things (more silly the longer the party lasts!).


W powolnym, lecz przynoszącym pewne widoczne rezultaty nadrabianiu zaległości wpadło mi sporo dodatkowych rzeczy na "teraz zaraz". Wczoraj miałam przyjemność uczestniczyć w wieczorze panieńskim mojej koleżanki z teatru i z tej okazji powstał ten mini album. Robię je (bo jest to już kolejny tego typu prezent) z myślą o zebraniu wpisów wszystkich uczestniczek zabawy powstających w różnych fazach imprezy i zawierających życzenia bądź też porady dla przyszłej panny młodej. I potem taki zapełniony, z dodanymi zdjęciami, wzrusza, bawi, bądź też straszy ;)

sobota, 30 maj 2009

Bride-to-be Diaries part 1 / Z pamiętnika Panny Młodej część 1

I was really panicking when it came to make my own wedding invitations. I didn't have a clue what colours or design should I choose. The only things I had were cream card blanks and a ribbon. When I finally prepared first sample card it was with two hearts on in and my mum asked "Why don't you use your own photo instead of one heart?". So I had card blanks, a ribbon, a photo and a heart. The colours I choose in a paper shop, the last thing I added to the composition was a button (and because I don't like making two identical things, on each card there's a different button). I spent 3 days cutting, matting, punching, stamping and sewing. The most important thing from the wedding stationery list is ready and I feel much better now ;)


Strasznie bałam się zrobienia własnych zaproszeń. Jak na złość wszystkie pomysły odpłynęły, nie miałam ani kompozycji ani wybranych kolorów. Jedyne materiały, które w jakiś sposób mogły mnie naprowadzić to były kremowe bazy i wstążka satynowa. Pierwszy plan powstał dwusercowy, ale wtedy moja mama wpadła na inspekcję postępów i zapytała "A dlaczego nie zrobisz z waszym zdjęciem?". I tak już miałam bazę, wstążkę, serce i zdjęcie. Kolorystykę reszty wybrałam dopiero w sklepie, papier do lamówki kupiłam dawno temu i akurat podpasował. Jako ostatni do projektu trafił czerwony guzik (jako, że każda moja kartka musi się od siebie jakoś różnić - na każdym zaproszeniu jest inny ;). Trzy dni upłynęły mi na przycinaniu, wycinaniu, puncherowaniu, stemplowaniu, naklejaniu, zawiązywaniu i przyszywaniu. Część zaproszeń już poszła w świat, reszta czeka na wręczenia w najbliższych dniach. Do zrobienia zostało jeszcze kilka projektów około ślubnych, ale najważeniejsze już mam za sobą.

piątek, 29 maj 2009

DCM - Take 5

This is the last card I made as a Guest Designer for DCM. It was a great experience and I'm really grateful for giving me this opportunity. Thank you ladies!

Today's challenge is to make a card that features five things that are the same. So that could be five circles, five brads, five birds, five ribbons or five of anything you like really, as long as you can fit them on your card!

I have to admit, it took me some time to come up with a card that would pass the test ;) Papers and a ribbon come from new Craft4You album kit, the rest are just bits 'n bobs that I found around my workspace.

Thank you for all your nice comments on my last card, I promise to make a tutorial on how to make that flowers. It just may take some time, as my "to do" list keeps getting bigger and for some reason days are only 24 hours long. My priority is my wedding - I planned to make all my stationery (now I'm asking myself why I had such a crazy idea). Invitations are ready, for the rest of things... well, I have an inspiration ;) Before that I still have to defend my postgrad dissertation... So many things, so little time, as usual!

Hope you have a great weekend!


To już moja ostatnia kartka, którą zrobiłam jako gościnna projektantka Daring Cardmakers. Współpraca z resztą zespołu była wyjątkowo miłym doświadczeniem i jestem wdzięczna za danie mi takiej szansy. Dzisiejsze wyzwanie polega na stworzeniu kartki z wykorzystaniem tego samego elementu razy 5. Przyznam się, że trochę mi to kłopotu sprawiło, pomysł co chwilę się zmieniał, w końcu po trzech próbach czwarta kartka przeszła test ;) Papier i wstążka pochodzą z nowego zestawu Craft4You "Zszywane Wspomnienia", reszta plątała się gdzieś w okolicy biurka.

Pomysłów i planów jest dużo, czasu jak zwykle mało. Tak jak Iga próbowała mnie zdradzić w jednym z komentarzy, w kolejce do pokazania czeka kilka albumów, ale nie mam kiedy ich sfotografować (nie wpominając o kapryśnym majowym słońcu). Cały czas pracuję nad nowymi projektami i powoli kończę te, które zaczęłam jakiś czas temu, a które przez moją niesprawną rękę powędrowały do kartonu czekając na polepszenie sytuacji manualnej ;) Priorytetem jest oczywiście ślub i przygotowania do niego, ambitnie założyłam sobie, że sama wykonam zaproszenia i inne papierowe dodatki. Te pierwsze już zrobione, na resztę na szczęście jest pomysł. A w międzyczasie czeka mnie obrona pracy dyplomowej, którą jeszcze muszę napisać...

Życzę Wam udanego (bezdeszczowego) weekendu!

piątek, 22 maj 2009

DCM - Wet, wet, wet

This week's DCM challenge is to create a card with a theme of water. They're bonus points for using actuall water in the making of them, and I wanted to do it at first, but then I visited my friend and I showed her an album where I used that kind of flowers. She called them water lilies so I thought I'd go in that direction. I added some blue paper form "This one day" kit and glossy water drops.

Make sure you visit DCM blog and see all the amazing creations that ladies from the Design Team created this week!


Dzisiejszym wyzwaniem DCM jest stworzenie kartki z motywem wodnym. Dodatkowe punkty są za użycie samej wody w projekcie, niestety, z powodów czasowych nie miałam kiedy pobawić się mokrą techniką. Inspiracja wyszła od Igi, stwierdziła, że takie zwijane kwiaty wyglądają jak lilie wodne, więc dodałam niebieskie tło i dużo kropelek wody zrobionych za pomocą Glossy Accent. Nadal jestem na etapie wykorzystywania pozostałości zestawów C4Y, tym razem użyłam papierów i wstążki z zestawu "Ten Jeden Dzień".

Zapraszam na bloga DCM - grupa projektująca przygotowała fantastyczne interpretacje wodnego tematu.

Z zaległości blogowych:
- bardzo dziękuję za wszystkie wyróżnienia. Pamiętam o nich, lecz nie mam kiedy ich podać dalej. Ale dziękuję za pamięć i miłe słowa :)
- nutki użyte w kartce muzycznej pochodzą z zestawu "Note brads" firmy Hot Off The Press (tutaj są dostępne w promocyjnej cenie)
- nogi mi się nie połamały, rzęsy się znalazły, a Cabaret na dużej scenie był niesamowitym przeżyciem
- życzę wszystkim pięknego weekendu :)

niedziela, 17 maj 2009

Tommorow... / A jutro...

... for one day, two shows, four hours one of the most beautiful adventures in my life is back. I can't wait to see all the people involved in this musical one more time on the biggest stage in Gdansk. My dancing shoes, high heels, blue frock and red lipstick are ready to be packed. I still need to buy fake eyelashes and fishnet stockings. I forgot to do it earlier, so tomorrow I'll be looking for them running around the city in my '30's hairstyle and stage make-up.


... na jeden dzień, dwa spektakle, cztery godziny powraca jedna z moich najpiękniejszych przygód. Wracają KitKatki, cudowne stejdżki i sucha buła na śniadanie, orkiestra z kiermuzem na czele, seksi pozy, TADolary, berecik do poprawiania i rozpadające się boa. Z samego rana pakuję więc moje zmasakrowane baletki, już nie tak zmasakrowane buty (za których naprawę zapłaciłam 2 razy więcej niż za ile je kupiłam), błękitny szlafrok i czerwoną pomadkę i lecę do teatru. Jeśli jutro w godzinach rannych spotkacie osobę z fryzurą "na Helgę" z paniką w oczach, to tylko ja, szukająca sztucznych rzęs i kabaretek ;)

piątek, 15 maj 2009

DCM - The sound of Music

This week's challenge on DCM is to design a musically inspired card. I used my fav note brads, I like them so much and I don't want to use them all if you know what I mean! This card is an example of my "rule of three" - when I have to use some embellishments most of the times I would use 3 flowers, buttons, eyelets. Silly thing, I know, but I think that 3 is a perfect number - not too little, not too much. Papers I used come from Craft4You card kit, just love these soft colours!

W tym tygodniu wyzwaniem na DCM jest stworzenie kartki zawierającej element muzyczny. Ja użyłam swoich ulubionych ćwieków nutowych, bardzo je lubię i bardzo nie chcę, żeby się skończyły ;) Na kartce króluje moja "zasada trzech" - czyli jeśli mam dodać jakiś element ozdobny, to najczęściej będą to trzy te same kwiatki, guziki, nity. Śmieszne przyzwyczajenie, ale uważam, że 3 to jest idealna liczba - nie za dużo, nie za mało. Użyte papiery są z zestawu kartkowego z Craft4You, uwielbiam takie miękkie kolory.